liberatura

Li­be­ra­tura

Klient: Kor­po­racja Ha!art

Rok: 2008–2012

Za­kres prac: Skład i łamanie, przy­go­to­wanie do druku książek, nadzór nad pracą drukarni

Książki przy­go­to­wy­wane przy współ­pracy z Ze­nonem Faj­ferem i Kazią Ba­zarnik, czyli twór­cami li­be­ra­tury, w serii wy­daw­ni­czej wy­daw­nictwa Kor­po­racja Ha!art. Wszyst­kich za­in­te­re­so­wa­nych zja­wi­skiem i żądnych wiedzy na temat wszyst­kich książek od­syłam do strony Wy­dawcy. Spe­cy­fika zja­wiska de­ter­mi­nuje za­równo samą pracę, jak i za­kres działań po­zo­sta­ją­cych w ge­stii gra­fika / de­te­powca. Czuję się więc współ­au­torem tych pu­bli­kacji w takim stopniu, w jakim udział w two­rzeniu może mieć re­ali­zator in­tencji ich Au­torów (dużą li­terą) i/lub wy­stę­pu­ją­cych w ich imieniu Re­dak­torek (dużą li­terą) i Tłu­maczy (dużą li­terą). Nie­zwykłe do­świad­czenie. Ser­decznie po­lecam wszystkim gra­fikom i gra­ficzkom. Można rzec, że taka praca w pewnym stopniu kształ­tuje cha­rakter, bo wy­maga nie tylko kon­fron­tacji z mniej lub bar­dziej chi­me­rycznym klientem, ale rów­nież, a może przede wszystkim, sza­cunku, po­kory i do­brej woli w sto­sunku do wyżej wy­mie­nio­nych i osła­wionej (dla stu­dentów i ab­sol­wentów edy­tor­stwa:)) in­tencji autorskiej.